Z uwagi na brak zawartości jodu, program zapobiegania niedoboru jodu w Polsce, nie zaleca jej do stosowania powszedniego, unikacie państwo wówczas dawki jodu, która zawiera się w solach jodowanych. Niemniej jednak sól kłodawska jest pełnowartościową solą kamienną o doskonałych walorach smakowych i jakościowych.
Jarek Zok/Flickr. Tak smakuje przeszłość licząca sobie 250 mln lat. Polska sól wydobywana m.in. w Kłodawie i okolicach Inowrocławia to pozostałość Morza Cechsztyńskiego, śródlądowego, bardzo słonego zbiornika o powierzchni 600 tys. km kw., który rozciągał się od Wielkiej Brytanii, poprzez Niemcy i Morze Północne, aż po
Kliknij tutaj, 👆 aby dostać odpowiedź na pytanie ️ Podaj sposoby rozdzielania poniższych mieszanin sól z pieprzem , siarka z opiłkami żelaza , woda z solą wod… paulinka2156 paulinka2156
Zaleca się wypić szklankę wody z solą rano, pół godziny przed posiłkiem i koniecznie dbać o nawodnienie – wypijać minimum 1,5 litra płynów dziennie. Co daje picie wody z solą na czczo? Woda z solą to naturalny napój izotoniczny. Wypijana na pusty żołądek, może przyspieszać metabolizm.
Kopalnia Soli „Kłodawa” jest to największy producent soli w Polsce. Administracyjnie kopalnia soli w Kłodawie położona jest w województwie Wielkopolskim, powiat Koło, przy trasie międzynarodowej A2, w połowie drogi pomiędzy Poznaniem i Warszawą. Jesteśmy producentem soli kamiennej (kopalnej) już od ponad pół wieku!
Kłodawska sól do zimowego utrzymania chodników, placów i podjazdów to jedno z bardziej efektywnych, a jednocześnie najtańszych rozwiązań do poprawy bezpieczeństwa w czasie zimy poprzez rozmrażanie śniegu i lodu. Sól z powodzenie wykorzystywana przez służby drogowe powinna być pod ręką w każdym domu czy firmie.
EoFfY.
Życie nie jest możliwe bez soli? Dzięki medycynie ludowej nie od dziś wiadomo, że sól to bezcenny środek leczniczy. Największe i najstarsze złoża soli w Europie znajdują się królewskiej kopalni soli w Wieliczce i w Bochni w Polsce, koło Krakowa. Już w XIX wieku Wieliczka była znanym kurortem, w którym pacjenci poddawali się inhalacjom oraz kąpielom w solance. Dziś podziemne Uzdrowisko kontynuuje tę tradycję i wykorzystuje mikroklimat wyrobisk Kopalni przy leczeniu wielu schorzeń dróg oddechowych oraz alergii. Sól jest bardzo ważnym składnikiem diety człowieka. Według prof. Juliana Aleksandrowicza, sól kamienna stanowi podstawę żywienia w dzisiejszym świecie. Jest ona obok słońca najważniejszą rzeczą na świecie. Ma szczególne znaczenie w cywilizacji człowieka nie tylko jako przyprawa, ale również jako jednostka monetarna w dawnych epokach, substancja o walorach leczniczych i jako środek konserwujący. Spożywać należy tylko sole spotykane w naturze (w organizmach żywych, pożywieniu itp.), w takiej tylko soli występują minerały (mikroelementy i makroelementy w formie kationów lub anionów) w formie naturalnej i w naturalnych proporcjach, które mają dla prawidłowego funkcjonowania organizmu nieocenione znaczenie. Makro i mikroelementy sterują czynnościami metabolicznymi, czyli przemianą materii. Utrzymują fizyczną i chemiczną integralność komórek i tkanek przez zachowanie charakterystycznych potencjałów bioelektrycznych. Odgrywają zasadniczą rolę w aktywności niezbędnych dla życia procesów enzymatycznych. Spełniają rolę budulcową dla tkanek zębów, kości, skóry, włosów oraz regulatorową, pomagają utrzymać równowagę płynów w organizmie, są potrzebne do tworzenia kwasu solnego w żołądku niezbędnego do prawidłowego trawienia, są także niezastąpionym elementem utrzymania równowagi kwasowo-zasadowej oraz poprawiają przewodnictwo nerwowe. Oczywiste więc jest, że ich niedobór musi wywołać niekorzystny wpływ na zdrowie. Najlepszym sposobem doświadczenia jej leczniczych i oczyszczających właściwości jest picie solanki. Solanka to 1% roztwór wody z solą (taki sam jak w naszej krwi, łzach i oceanie). Sól kamienną można dodawać bezpośrednio do wody, aby wspomóc nawadnianie organizmu (szczypta soli kamiennej dodana do wody, o której mówi Jerzy Zięba potrafi naprawdę wiele zdziałać). Aniony i kationy występują w żywych organizmach w ściśle regulowanej równowadze. Główne aniony to: chlor (CI), siarka (S), fosfor (P), a kationy to przede wszystkim sód (Na), potas (K), wapń (Ca), magnez (Mg). Zapewniając elektryczną objętość płynów ustrojowych i komórek, odgrywają olbrzymią rolę w utrzymaniu odpowiedniej ilości wody, tak w komórkach, jak i w przestrzeniach międzykomórkowych, a więc w płynach, tkankach i krwi. W środowisku poza komórkowym znajduje się przede wszystkim sód i wapń, w komórce natomiast potas i magnez. Najprostszym i najbogatszym ich źródłem jest sól w postaci soli kamiennej. W soli kamiennej występuje jeszcze wiele innych minerałów, których znaczenia dla zdrowia z pewnością do dziś nie zgłębiła jeszcze nauka. Sole mineralne stanowią około 4% organizmu człowieka. Niedostateczna ilość soli mineralnych lub brak równowagi soli w diecie spowodowany przede wszystkim nieprawidłową dietą wpływa na zachwianie pracy wielu układów w organizmie człowieka, co prowadzi do poważnych zaburzeń w funkcjonowaniu organizmu. Zalecane dzienne spożycie soli określane jest na poziomie 5 g czyli 1 łyżeczki. Sól to „biała śmierć” ? Obecnie określenie soli jako „biała śmierć”, oczywiście odnosi się do oczyszczonej soli kuchennej, która jest najbardziej znana i najłatwiej dostępna. Oczyszczona sól kuchenna to niemal w czystej postaci chlorek sodu (NaCl, zawiera co najmniej 99,9% chlorku sodu), często zawiera dodatkowo związku jodu i przeciwzbrylacze (E-536 - żelazocyjanek potasu, jest to szkodliwy związek). W handlu dostępna jest zwykle w formie oczyszczonej soli warzonej - to substancja jednorodna, o śnieżnobiałym kolorze, otrzymuje się ją w warzelniach przez oczyszczenie soli kamiennej w procesie parowania i krystalizowania solanki. Sól warzona w procesie produkcji zostaje niestety oczyszczona z mikroelementów naturalnie znajdujących się w pokładach solnych, przez to traci wiele prozdrowotych minerałów. Oczyszczona sól kuchenna to niestety składnik wielu przetworzonych produktów spożywczych, a także stosowana jest w urządzeniach zmiękczających wodę. Ponadto wysokie temperatury, jakim jest poddawana w procesie obróbki powodują zmianę jej struktury chemicznej, przez co jest zupełnie inaczej przyswajana przez organizm. Sól kuchenna jest oczyszczana w sposób nie tylko mechaniczny ale często również chemiczny. Sól kuchenna ze względu na swój skład będzie dawała znacznie intensywniejszy słony smak od innych rodzajów soli. Należy więc takiej soli nie używać w ogóle. Niestety światowa gospodarka opiera się na soli warzonej produkowanej przez zachodnie koncerny, chętnie jest kupowana przez duże zakłady produkujące żywność, na przykład przemysł wędliniarski (kupują sól z dodatkiem azotynu sodu), czy ten produkujący przetwory warzywne. W praktyce wygląda to tak, że sieci handlowe wymagają produktów ładnych białych miękkich, bo one ładnie prezentują się na półkach sklepowych i są chętnie wybierane przez nieświadomych konsumentów. W ten sposób w Polsce na 1 kg soli kamiennej sprzedaje się 10 kg soli warzonej (płukanej). Nadużywanie oczyszczonej soli kuchennej jest jednym z czynników wpływających na powstawanie tzw. chorób cywilizacyjnych jak np. nadciśnienie tętnicze. Wyniki badań epidemiologicznych wskazują na związek nadmiernego spożycia sodu z nadciśnieniem tętniczym. Sól morska, kamienna, himalajska … którą zatem wybrać, aby skorzystało nasze zdrowie? Wybieramy sól kamienną z Kłodawy lub sól himalajską różową! Dlaczego? Zdjęcie: Sól kamienna z Kłodawy To nasze Polskie naturalne bogactwo. Natura obdarzyła to miejsce bogatym i zasobnym złożem wysokogatunkowej soli. Sól kamienna powstała z odparowania morza w epoce cechsztynu czyli 250 mln lat temu, bez zanieczyszczeń cywilizacyjnych gdzie mikroelementy ukształtowały się przez miliony lat. Jej wartość przemysłowa, lecznicza i spożywcza jest niepodważalna. Sól kamienna jest nieprzetworzona, nie jest ługowana i dlatego ma największą zawartość cennych minerałów. Potwierdzeniem takiego stanu rzeczy są choćby słowa wypowiedziane przez prof. Juliana Aleksandrowicza, który mikroelementy zawarte w kłodawskiej soli nazwał biopierwiastkami, a nawet pierwiastkami życia. Kopalnia Soli Kłodawa jest przedsiębiorstwem górniczym wydobywającym z głębokości około 700 m naturalną bogatą w mikroelementy sól kamienną o zabarwieniu od białego poprzez szary, różowy na niebieskim skończywszy. Sól wydobywana jest w tradycyjny sposób. Zmielona sól pakowana jest w opakowania w zależności od potrzeb (zgodnie z prawem, każda sól w opakowaniu do 1 kg musi zostać sztucznie dojodowana mino, że w samej soli kamiennej zawarty jest jod w naturalnej postaci. Kupować należy zatem sól kamienną w opakowaniach powyżej 1 kg). Można tak uzyskać sól drobnoziarnistą jak i gruboziarnistą naturalną bogatą w mikroelementy sól kamienną. Sól himalajska różowa. zdjęcie Sól himalajska różowa Jest wydobywana z jednego miejsca w wschodnim pasie Karakorum Himalajów w Pakistanie, w miejscu, gdzie miliony lat temu znajdował się słony ocean. To sól niezwykle czysta, nieoczyszczana, bogata w 84 minerały niezbędne dla naszego organizmu tj. wodór, lit, beryl, bor, węgiel, azot, tlen, fluor, sód, magnez, aluminium, krzem, fosfor, siarka, chlorek, wapno, skand, tytan, wanad, chrom, mangan, żelazo itd. i pochodzi z czasu, kiedy planeta Ziemia charakteryzowała się czystym ekosystemem. Miliony lat temu energia słoneczna wysuszyła główne morza. Ten rodzaj soli krystalicznej jest w całości czysty i naturalny, podobnie jak historyczny pierwotny ocean. Ta naturalna sól krystaliczna była przez miliony lat wystawiona na działanie ogromnego ciśnienia. Ciśnienie to było przyczyną powstawania soli krystalicznej. Im wyższe ciśnienie, tym bardziej doskonała struktura. Warto też dodać, że każda sól kamienna czy to z Kłodawy czy z Himalajów zawsze będzie się zbrylała i po kilku dniach na półce sklepowej będzie przypominała „cegiełkę”. Sól morska czy jest zdrowa? Sól morska zdaniem lekarzy jest najzdrowsza, zalecają ją też dietetycy. Powstaje przez odparowanie wody morskiej. No cóż każda sól w naturze musiała powstać z morza np. sól kamienna Kłodawska powstała również z odparowania wody morskiej ale w epoce cechsztynu czyli 250 mln lat temu. Porównując skład morza w tamtym okresie z morzami w obecnych czasach, zastanowić się trzeba ile ścieków, ile odpadów, detergentów śmieci ropy i innych wylewanych jest do obecnych mórz? Ile kurortów zasila ściekami chemicznymi wody mórz, gdzie odpady odprowadzane są z pływających po nich statków. Taka woda poddawana jest procesowi odparowania i mamy sól morską – to czy ona jest zdrowa i czysta? A gdzie te wszystkie zanieczyszczenia? Ale lekarze czy dietetycy twierdzą że sól morska jest najlepsza, przecież sól kamienna też pochodzi z morza czystego naturalnego bez zanieczyszczeń cywilizacyjnych, gdzie mikroelementy ukształtowały się przez miliony lat? Zastanówmy się gdzie w tym wszystkim jest logika i zdrowie? Zamiast naturalnej soli kamiennej za 45 groszy kupujemy ponad dziesięć razy droższą sól morską. Sami odpowiedzmy sobie na pytanie czy warto. === Jako uzupełnienie mojego opracowania poniżej zamieszczam list, będący odpowiedzią przedstawicieli kopalni soli w Kłodawie na zapytanie Pana Jacka Badzińskiego, które dotyczyło wydobycia i dystrybucji soli kamiennej (na jej upublicznienie otrzymałam zgodę przedstawiciela kopali soli za co bardzo dziękuję). Bardzo cieszy nas Państwa zainteresowanie tematem naturalnej bogatej w mikroelementy soli Generalnie aby wyjaśnić: Kopalnia Soli Kłodawa jest przedsiębiorstwem górniczym wydobywającym z głębokości około 700m Naturalną bogatą w mikroelementy sól kamienną o zabarwieniu od białego poprzez szary, różowy na niebieskim skończywszy. My naszą sól wydobywamy w tradycyjny sposób : Ładunkami wybuchowymi odstrzeliwujemy kawałek skały solnej przewozimy to do kruszarni i mielimy. Zmieloną sól pakujemy w opakowania w zależności od potrzeb i uwaga nie jest to wspomniany przez Państwa NACL czyli czysty chlorek sodu. Czysty chlorek sodu czyli białą sól kuchenną uzyskuje się poprzez rozpuszczenie soli za pomocą wody wydobycie rozpuszczonej solanki odparowanie i uzyskanie wtedy właśnie jałowej czystej soli kuchennej. Taka sól dodatkowo aby zapobiec zbrylaniu się jest traktowana tzw antyzbrylaczem czyli ŻELAZOCJANKIEM POTASU To tak na marginesie dlatego w sklepach na półkach wygląda ładnie miękko i biało natomiast każda sól kamienna czy to z Kłodawy czy z Himalajów zawsze będzie się zbrylała i po kilku dniach na półce sklepowej będzie przypominała „cegiełkę” Wracając jednak do tematu Sól kamienna produkowana jako sól kuchenna dla łatwiejszego stosowaniu mielimy ją do postaci ziarenek około 05-1mm przy takim zmieleniu zapewniam Państwa że nawet sól różowa będzie wyglądała jak biała lub szara. Fakt posiadamy też sole o uziarnieniu większym tzw 2s i 5s czyli ziarenka 2mm i 5 mm i takie sole produkowane są też na zamówienie i niestety z uwagi na proces produkcji jest ona trochę droższa Dodatkowo przepisy Państwa Polskiego wymagają na producentach zwłaszcza takich jak my czyli dużych zakładów dodatkowego jodowania soli Nasza sól kamienna w składzie chemicznym posiada naturalny jod a my musimy go dodatkowo wzbogacać . ten wymóg dotyczy soli spożywczej do bezpośredniego spożycia w opakowaniu do 1kg musi być jodowana. My w tym roku obeszliśmy ten przepis wypuszczając na rynek sól w opakowaniu 1,1kg czyli o 100 gram więcej niż wymaga przepis. W tym opakowaniu otrzymacie Państwo właśnie naturalną bogatą w mikroelementy sól kamienną z okresu cechsztyńskiego wydobywaną z głębokości 700m NIE WZBOGACANĄ NIE CZYSZCZONĄ , NIE UZDATNIANĄ , BEZ ANTYZBRYLACZA Kolor jej uzależniony jest bezpośrednio od złoża czyli koloru ściany solnej. W praktyce wygląda to tak, że generalnie sieci handlowe wymagają produktów ładnych białych miękkich bo one ładnie prezentują się na półkach sklepowych I w ten sposób w Polsce na 1 kg soli kamiennej sprzedaje się 10 kg soli warzonej (płukanej) Jeśli więc istnieje lobby ludzi zainteresowanych naturalną solą musi być akcja skierowana do pośredników aby „CHCIELI” sprzedawać zdrowe produkty. My jako producenci nie jesteśmy w stanie przebić się na rynku . Jest to przykre dla nas jak i dla konsumentów. Przemysł wymaga soli białej bo jest z nią mniej problemów czysty NaCl to brak części nierozpuszczalnych czyli tych właśnie mikroelementów które zapychają filtry Sól kamienna o składzie 96-97% NaCl powoduje że zastosowanie powiedzmy 100kg soli do zalewy śledziowej da różną słoność wyrobu a przy produkcji setek tysięcy produktów nie można sobie pozwolić, żeby produkt dziś był mniej bardziej słony od produktu z wczoraj a to niestety ryzyko naturalnej soli kamiennej. Tak jak wspomniałem cieszy nas inicjatywa zarówno Państwa jak i znanych Kucharzy namawiających do stosowania soli kamiennej a nie warzonej. Niestety te głosy gdzieś zanikają lub pojawiają się na forach internetowych ale w prasie czy telewizji giną. Światowa gospodarka opiera się na soli warzonej produkowanej przez zachodnie koncerny. Podobna sytuacja występuje w szerzonym ostatnio micie o soli morskiej. Każda sól w naturze musiała powstać z morza. Nasza dla przykładu powstała z odparowania morza w epoce cechsztynu czyli 250 mln lat temu. Proszę porównać skład morza w tamtym okresie z morzem np. Martwym Ile ścieków, ile odpadów, detergentów śmieci ropy i innych wylewanych jest do obecnych mórz Ile kurortów zasila ściekami chemicznymi wody Morza Martwego gdzie odpady odprowadzane są z pływających po nich statków. Taka woda poddawana jest procesowi odparowania i mamy sól morską zdrową super. A gdzie zanieczyszczenia gdzie chemia, gdzie detergenty Ale sól morska jest najlepsza słyszę często ….. a gdy tłumaczę że nasza sól kamienna też pochodzi z morza czystego naturalnego bez zanieczyszczeń cywilizacyjnych gdzie mikroelementy ukształtowały się przez miliony lat do nikogo to nie dociera i to jest przykre. Zamiast naturalnej soli kamiennej za 0,45 zł kupują sól morską za 8-9zł za 1 kg Gdzie logika gdzie zdrowie? Pozdrawiam więc gorąco ----- Jaką wodę pić oraz przepis na wodę strukturyzowaną - zobacz tutaj Źródła: Kuchnia i medycyna - Gumowska
Sól – Twoja droga do zdrowia. D. Brownstein – recenzja książki "Sól soli nie równa" – napisał Jerzy Zięba w przedmowie do tej książki. Nie zgadzam się z tym i mam nadzieję, że po przeczytaniu tego artykułu, Wy też zaczniecie się zastanawiać, jak można wysnuwać podobne stwierdzenia... Skład chemiczny soli. D. Brownstein wielokrotnie powtarza jak jakąś mantrę, że "nieoczyszczona sól zawiera ponad 80 niezbędnych składników mineralnych. Sól rafinowana nie ma żadnego z nich" , albo że "nieoczyszczona sól jest witalnym składnikiem odżywczym, który jest wspaniałym źródłem minerałów". Następnie pisząc o różnicach pomiędzy solami, podaje, że sól rafinowana to w 99,7% sód i chlor, a ta morska ma 14,3% wilgoci oraz 1,8% minerałów. Później znowu stwierdza, że "Istnieje ogromna różnica pomiędzy rafinowaną a nierafinowaną solą. Nierafinowana jest przepełniona niezbędnymi minerałami i dostarcza organizmowi sód i chlor we właściwych proporcjach z ponad osiemdziesięcioma pierwiastkami śladowymi. Sól rafinowana jest złym wyborem (...) dostarcza bowiem organizmowi za dużo sodu, ponieważ brakuje efektu jego zbilansowania przez towarzyszące pierwiastki śladowe". Nie wiem kogo to przekonuje, ale nie mnie. Sól oczyszczona jest trucizną, a ta sama sól z dodatkiem wilgoci i niecałych 2% minerałów już jest lekiem... Sól, a pH organizmu. W książce możemy przeczytać, że żywność ma dramatyczny wpływ na pH organizmu i że pomocne w utrzymaniu go na właściwym poziomie może być spożywanie nierafinowanej soli. Rozumiem, że książka pierwotnie była napisana w 2010 r, oraz że jej treść nie została zaktualizowana, jednakże teraz już wiadomo, że żywność nie ma wpływu na zmiany pH krwi człowieka. Takie zmiany w niewielkim stopniu można zaobserwować w wydalanym moczu, jednakże mity związane z wpływem kwasowości, czy zasadowości pokarmów na organizm już zostały dawno rozwiane. Na stronie internetowej Narodowego Centrum Edukacji Żywieniowej możemy przeczytać np.: "Należy pamiętać, że w organizmie ludzkim działają silne mechanizmy kompensacyjne, które zapobiegają powstawianiu kwasicy czy zasadowicy. Dieta wysokobiałkowa może wpłynąć na zwiększenie ilości kwaśnych produktów metabolicznych, jednak nie jest to ilość tak znacząca, z którą nie byłby w stanie poradzić sobie nasz organizm. Permanentnie obecna nadmierna ilość kwaśnych produktów metabolicznych powstająca w wyniku stosowania diety wysokobiałkowej może negatywnie wpływać na pracę poszczególnych narządów, a w szczególności nerek i wątroby, które biorą udział w metabolizmie tych związków. Stosowana dieta nie będzie przyczyniała się zatem do zmian w pH krwi i rozwoju zaburzeń równowagi kwasowo-zasadowej, ale może przyczyniać się do pogorszenia pracy nerek czy wątroby." Pomimo że wiemy już, że sól rafinowana i nierafinowana są niemal identyczne, oraz że dieta nie ma wpływu na pH krwi, jeśli nie jesteśmy ciężko chorzy, to David podaje, że "Konsekwencje spożywania dużych ilości rafinowanej soli, to niedobory mineralne, kwasica oraz zapoczątkowanie rozwoju chronicznych chorób". Sól jako źródło mikroelementów. W książce czytamy, że nierafinowana sól korzystnie wpływa na organizm, dostarczając mu minerałów tj. potas i magnez. Wyobraźcie sobie, że sól kamienna kłodawska ma około 10m g magnezu w 100 g, a zalecane dzienne spożycie wszystkich soli w ciągu doby wynosi ok. 5 g... Przy takim spożyciu soli, dostarczalibyśmy 0,5 mg magnezu dziennie, a nasze zapotrzebowanie średnio waha się pomiędzy 300, a 420 mg. Mamy na rynku oczywiście też sole wzbogacane w magnez, które mają około 80 mg Mg w 100 g, ale przy zalecanym spożyciu dostarczalibyśmy i tak 100 razy mniej magnezu niż potrzebują nasze organizmy. Mówienie o soli, jako źródle niezbędnych mikroelementów brzmi po prostu głupio. Autor w swojej książce próbuje przekonać, że dieta niskosodowa może predysponować do zawału serca, bo przyczynia się do powstawania niedoborów minerałów takich jak wapń i magnez... Jak widać, autor serio traktuje sól jako źródło mikroelementów, ale jest to kompletnie niedorzeczne. Przy zalecanym dziennym spożyciu 5 g soli dostarczamy zaledwie 1,31% dziennego zapotrzebowania na wapń oraz mniej niż 1% zapotrzebowania na magnez. Podkreślę jedną ważną rzecz. Ktoś kiedyś napisał artykuł o soli himalajskiej, w którym podał, że w zalecanej porcji 5 g soli znajduje się aż 0,16 g magnezu. Oczywiście na tej podstawie powstały dziesiątki artykułów z powielaniem tej bzdury! W 5 g soli Himalajskiej jest 0,8 mg magnezu, czyli g. Bardzo delikatna pomyłka, prawda? Na Wikipedii czytamy, że "Zgodnie z badaniami Austriackiego Stowarzyszenia Dietetyków, aby zapewnić dostateczną podaż takich minerałów jak wapń, magnez czy żelazo, należałoby spożywać co najmniej kilkadziesiąt łyżeczek soli „himalajskiej” dziennie (ponad 200 g)". Sól a zdrowie. Lekarz pisze o tym, że dieta o niskiej zawartości soli powoduje kumulację toksyn i zwiększenie stężenia niektórych hormonów, co służy zatrzymaniu większej ilości sodu przez nerki. Stwarza to większe ryzyko chorób sercowo-naczyniowych i trudności w leczeniu cukrzycy. Ok, w końcu coś mądrego, ale tylko na moment, bo autor znowu odwołuje się do tego, że sól możemy przyjmować tylko w postaci nieoczyszczonej... Problem dotyczył deficytu sodu, więc dlaczego nie można by używać do tego celu rafinowanej soli kuchennej? Autor kolejny raz bredzi, że nierafinowana sól powoduje kwasicę. Nie wiem, czy on naprawdę nie wie, że żeby do tego doszło, to musielibyśmy mieć ciężko uszkodzone nerki? W przeciwnym wypadku to organizm sam pilnuje równowagi zasadowo-kwasowej. Interesująco natomiast wygląda informacja przedstawiona przez Davida, o tym, że dieta niskosodowa nie ma większego wpływu na ciśnienie krwi u ludzi zdrowych. Jest to oczywiście stwierdzenie sprzeczne z większością środowisk naukowych i oficjalnie podawanych informacji, ale osobiście zamierzam zgłębić lepiej ten temat w niedalekiej przyszłości. Brownstein jest przekonany, że głównymi przyczynami zaburzeń immunologicznych są: brak nieoczyszczonej soli w diecie i nadmiar tej oczyszczonej. Praktycznie żaden z dodatkowych mikroelementów przy normalnym spożyciu soli nie przekracza 1% naszego zapotrzebowania. To ma sprawiać, że stawiamy dwie, niemal identyczne sole, po różnych biegunach? W innym miejscu autor pisze, że "Odpowiednia podaż soli i minerałów jest niezbędna, aby nadnercza pracowały optymalnie. Chroniczne nadużywanie soli rafinowanej doprowadza do ewentualnych problemów z nadnerczami". Parę zdań później pojawia się informacja, że "nierafinowana sól zawiera duże ilości magnezu", co pozwala zmaksymalizować wydolność nadnerczy. Pozwolę sobie już tego nie komentować... Sól a nawodnienie organizmu. Przyznam, że ciężko czytało mi się książkę, w której autor wielokrotnie powtarza nielogiczne dla mnie stwierdzenia, typu, że nierafinowana sól nawadnia organizm, a rafinowana przyczynia się do rozwoju chronicznych chorób, bo ciśnienie osmotyczne, jakie ona wytwarza, powoduje wyciąganie wody z komórek i odwodnienie organizmu. Za zatrzymywanie wody w organizmie odpowiada sód, którego jest bardzo dużo w każdej soli. Wszystkie sole spożywcze mają niemal identyczny skład, a śladowe ilości pierwiastków nie mogą wpłynąć na to, że jedna sól ma cudowne właściwości, a druga jest szkodliwa. Brak śladowych ilości pierwiastków nie sprawi, że zwykła, przetworzona sól będzie powodowała odwodnienie, a ta ze śmiesznie niską ilością magnezu, potasu czy wapnia, nagle będzie działała odwrotnie. Mam wrażenie, że autor sam nie wiedział, o czym pisze... Podsumowanie. D. Brownstein stwierdził, że "Ludzkie ciało zostało stworzone, aby jeść sól", że "nie możemy żyć bez soli", ale "każda ilość rafinowanej soli jest dla nas szkodliwa". W zasadzie to jest to książka, którą można by streścić w kilku zdaniach. Sól oczyszczona jest ble, ale ta nieoczyszczona już jest super, bo jest bogata w mikroelementy. Osobiście uważam, że pozycja ta świetnie pokazuje, że nie możemy bezkrytycznie przyjmować do siebie tego co przeczytaliśmy i opierać swojej wiedzy / przekonań jedynie na autorytetach. Ludzie wykształceni, czy eksperci w jakichś dziedzinach są po prostu ludźmi. Ich "wiedza" również może brać się z bezkrytycznego łykania stwierdzeń, które znajdą. Nie każdy posiada też umiejętność wyszukiwania i porównywania informacji. Nie powinniście wierzyć we wszystko, co ktoś powie, tylko dlatego, że jest np. lekarzem. Zachęcam do zapoznania się z innymi wartościowymi informacjami na temat soli:Sól. Lecznicze właściwości. Nieco faktów z książki dr I. Nieumywakinasoli i wody:Twoje ciało domaga się wody. Fereydoon Batmanghelidj Jeśli spodobał Ci się artykuł i masz ochotę docenić moją pracę, możesz "rzucić mi piątaka", klikając przycisk "Postaw kawę" poniżej: Każda kwota ma znaczenie ;)
Dla przeciętnego człowieka sól to biała substancja, którą kupujemy w supermarkecie. Jednak dla kogoś, kto zajmuje się zdrowiem człowieka jest to bardzo wielkie uproszczenie. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak niezwykle ważną rolę w zdrowiu człowieka odgrywa sól. Niestety, z jakiegoś nieznanego mi powodu medycyna akademicka przestrzega ludzi przed spożyciem soli. Jako powód podaje się, że jedzenie soli sprzyja powstawaniu nadciśnienia tętniczego. Nie wiem też, dlaczego medycyna akademicka niezbyt przejmuje się tym, co na ten temat mówią prace naukowe. Wskazują one jednoznacznie, że jest to mit. Krótko mówiąc nie jest to prawda. Ciekawe jest też to, że jeśli człowiekowi odebrać całkowicie sól, wcześniej czy później umrze. Jednak najciekawsze jest to, że właściwe zastosowanie właściwej soli obniża ciśnienie tętnicze krwi. Wiele schorzeń przewlekłych staje się rzeczywiście nieuleczalnych BEZ zastosowania soli. Zachodzi wobec tego pytanie: o jakiej soli jest mowa? No właśnie. Sól, którą kupujemy w supermarkecie, ta śliczna, bielutka, to właściwie tylko sam chlorek sodu. Jest ona bezużyteczna i wręcz dla organizmu człowieka szkodliwa. Natychmiast padnie pytanie: a co z tak zwaną solą jodowaną? Odpowiedź: a nic, bo jest to to samo. Zdziwienie? Nie powinno go być. Pamiętamy, może nie wszyscy, jeszcze ze szkoły podstawowej, że jod to taka dziwna substancja, która ze stanu stałego przechodzi w stan gazowy, omijając zupełnie fazę ciekłą, zjawisko to nazywa się sublimacja. To jest takie samo zjawisko, jakie możemy zauważyć wtedy, kiedy mokrą bieliznę powiesimy na sznurze w temperaturze ujemnej, czyli na mrozie. Woda z wywieszonego materiału nie ściekła, a bielizna wyschła. Dlaczego? Co się z tą wodą stało? Została zamrożona i odparowała. W przypadku jodu dzieje się to samo i to dosyć szybko. W związku z tym sól, do której dodano jodu, jest w krótkim czasie go pozbawiona, ponieważ po prostu… dla człowieka sól pochodzi z morza, ale jest to tylko taka sól, której nie poddano jakiemukolwiek przetwarzaniu, a więc taka, jaka występuje w naturze. Kiedy człowiek zaczyna poprawiać naturę to zawsze coś zepsuje. No i psuje, ponieważ sól morską poddaje się tak zwanej rafinacji, czyli oczyszczaniu ze wszystkiego co tylko w tej soli się znajdowało, tak aby pozostał czysty chlorek sodu. Dla człowieka jednak nie jest najważniejszy chlorek sodu, a to, co w wyniku oczyszczania soli wyrzucono na śmietnik. Kiedy przyjrzymy się temu, co z soli morskiej, naturalnej, usunięto to zauważymy, że ktoś nam chce zrobić krzywdę. Witaminy są do człowieka niezwykle ważne, ale równie ważne są minerały. Mało tego, ogromną wagę mają substancje tzw. śladowe, których w przyrodzie jest bardzo niewiele, występują w ilościach właśnie śladowych, ale są konieczne do tego, abyśmy żyli w zdrowiu. Tego rodzaju substancje znajdują się właśnie w naturalnej soli morskiej, ale w procesie rafinacji te substancje wyrzucono na śmietnik, a nam, klientom, podano tylko jedną substancję, którą jest chlorek sodu! Dlatego właśnie tego typu sól nie spełnia swojej roli i rzeczywiście jej spożycie może być dla człowieka szkodliwe. Bardzo często mówię, że tę naturalną sól powinniśmy nazywać „minerałami z solą”, po to, żeby zwrócić uwagę ludzi na to, co jest najbardziej istotne, a więc minerały a nie chlorek sodu. Skąd w takim razie wziąć dobrą sól? Właśnie z morza! No tak, ale z którego? No i tutaj napotykamy problem, bo to, co znajduje się obecnie w morzach i oceanach optymizmem nie napawa. A może by sięgać do soli pochodzącej z morza, które wyparowało jakieś 250 milionów lat temu? Taka sól jest solą właściwą. Nie zawiera substancji toksycznych i jest jak najbardziej naturalna. Skąd ją wziąć? Jak to skąd? Z Kłodawy. Cudze chwalicie, swego nie znacie. To właśnie sól kłodawska jest ta solą, której potrzebujemy. To właśnie ona pochodzi z takiego samego złoża, jak słynna sól himalajska. Sól kłodawska czasami jest biała a czasami różowa, ale to nie wynika z tego, że – jak w niektórych przypadkach soli himalajskiej – ktoś kupił sól rafinowaną, dodał barwnika i sprzedaje ją jako sól himalajską. Różowy kolor soli nie pochodzi z żadnego barwnika ani, tak jak to często się słyszy, ze związków żelaza. Kolor wynika z konfiguracji kryształów soli. Tak więc dobra, właściwa sól jest produktem niezbędnym dla prawidłowego funkcjonowania organizmu człowieka. Z tego powodu właśnie wszelkiego rodzaju diety nisko solne są dla człowieka szkodliwe. Rozpowszechniana przez media „solofobia” spowodowała, że wiele osób chwali się tym, że soli właściwie wcale nie używa. Osoby te równie dobrze mogłyby powiedzieć: „po co mam się odżywiać dobrze, kiedy mogę odżywiać się źle”. Zastanowić się trzeba tylko nad tym, czy jest to ich wina. Ktoś ich musiał wcześniej tak „zaprogramować”. W tym momencie oddycham z ulgą, bo wiem, że to nie ja. No więc: solić czy nie – oto jest pytanie? Ja znam ukazał się w czasopiśmie: Harmonia. Twoje Zdrowie, Twoja Odpowiedzialność w wydaniu marzec/kwiecień 2017. Tu znajdziesz więcej informacji.
ORMUS proszek 25%Z SOLI KŁODAWSKIEJ8G----------------------------------------POLISH ORME otrzymywany jest, tzw. metodą mokrą z soli kamiennej, wydobywanej w Kopali Soli w Kłodawie. Metoda ta polega na rozpuszczeniu soli w wodzie (roztwór około 20-25 %), a następnie wytrąceniu i oddzieleniu od solanki wszystkich znajdujących się w niej wartościowych mikroelementów, w tym ORME. Następnie woda jest odparowana i uzyskujemy w ten sposób Kłodawska, powstała z pramorza, które istniało na tamtych terenach w okresie Permu, tj. około 250 mln lat temu. Wydobywana jest tradycyjnymi metodami górniczymi i naszym zdaniem jest to jedna z najlepszych soli na świecie. Nasz ORME otrzymujemy na wodzie strukturyzowanej i zaprogramowanej, zgodnie z posiadaną wiedzą duchową i alchemiczną, napełniając go Bezwarunkową Miłością i Intencją, aby służył najlepiej, jak to możliwe. Produkt stabilizowany producenta: Nasz ORMUS przebadany jest na zawartość metali ciężkich i mikrobiologicznie, jednak na razie nie możemy polecać go do spożycia, ze względu na brak wszystkich badań wymaganych przez prawo dla suplementów diety. Polecamy go jedynie do użycia jako element terapii energetycznych lub do podlewana roślin. Używając nasz ORMUS wewnętrznie, czynisz to na własną odpowiedzialność. My stosujemy nasz ORMUS wewnętrznie od kilkudziesięciu miesięcy. Minimalna dzienna ilości od jakiej zaczynaliśmy to 0,5 łyżeczki od herbaty zawiesiny na szklankę wody lub wody z cytryną albo roztworu witaminy C, ewentualnie roztworu kwasku cytrynowego. Proszek zaś stosujemy bezpośrednio pod język w ilości jednej szczypty raz lub dwa razy PŁYNU DO PODLEWANIA ROŚLIN: 100 ml roztworu lub 5 g proszku rozpuścić w około 100 litrów wody. Podlewać po wykiełkowaniu, w okresie wzrostu roślin lub zawiązywania się owoców, 1-2 razy w tygodniu. Przed użyciem dobrze wystawiać na bezpośrednie działanie słońca i promieniowania elektromagnetycznego, w tym promieni Roentgena (np. na lotnisku). Zaleca się przechowywanie w ciemnej butelce szklanej, w folii wodorotlenek magnezu, wodorotlenek sodu, wodorotlenek potasu, ORME.
woda z solą kłodawska zięba