Gdy po latach pierwszy raz wjeżdżałam do Norwegii, nie mogłam od norweskich zabudowań oderwać oczu. Drewniane domy moich marzeń na każdym kroku. W górach, w lasach, w mieście. Od razu zwróciłam też uwagę, że mimo najróżniejszych kolorów, te domy wyglądają spójnie. A czy kolory domów w Norwegii mają jakieś znaczenie? W salonie panuje eklektyzm, a jednak wszystko do siebie pasuje: nowoczesne krzesła, odnowione PRL-owskie fotele, naklejka z porożem nad kominkiem obudowanym czarnym szkłem. Czarno-białe schody wiodące na górny poziom wyglądają jak klawiatura fortepianu. Zobacz 2 odpowiedzi na zadanie: Jak wyglądają domy/chaty Zambijczyków? Pytania . Wszystkie pytania; Sondy&Ankiety; Kategorie . Szkoła - zapytaj eksperta (1897) Niderlandy są znane ze swojej charakterystycznej minimalistycznej architektury. Domy buduje się w podobnym stylu, aby sąsiedztwa wyglądały spójnie. Teraz w Rotterdamie stanie obiekt, który z pewnością będzie wyróżniał się spośród wszystkich w kraju. Najdroższa posiadłość zbudowana na wyspie ma kosztować około 30 milionów euro. Aktualnie dużą popularnością cieszą się domy o dość prostej, zwartej bryle. Tak właśnie wyglądają domy w Skandynawii. Ale to nie wszystko. Poniżej przedstawiamy elementy w projekcie domu, na które warto zwrócić uwagę w trakcie budowy minimalistycznego domu. Dom minimalistyczny charakteryzuje się nowoczesną elegancją i prostotą. Jak wyglądają nowe amerykańskie apartamenty ile kosztu #amerykańskiemieszkanie #nowemieszkaniawusa #housetourDziś zapraszam Was do amerykańskiego mieszkania. A9PLbv. Skoro Ameryka jest tak piękna i wspaniała, produkuje światowej klasy filmy, chwali się przepięknymi parkami krajobrazowymi, to czy wnętrza mieszań również budzą baśniowe skojarzenia? Otóż akurat mieszkania w USA to dla nas wciąż zagadka. Do wpisu na temat tego, jak są urządzane przymierzałam się od jakiegoś czasu. Właściwie obserwacje te zdumiewały mnie już parę lat temu, potem tylko okazywało się, że się potwierdzają i w wielu kwestiach są identyczne bez względu na to czy to na wschodnim czy zachodnim wybrzeżu USA – czyli na przestrzeni jakichś 4500 – 5000 km :) Oczywiście mam na myśli tutaj średnią klasę mieszkań i standardy, które łatwo spotkać wszędzie. Bogate posiadłości zapewne są urządzone nieco inaczej, choć zaryzykowałabym stwierdzenie, że nadal mają wiele wspólnego ze względu na sposób myślenia Amerykanów i to, co okazuje się dla nich ważne a co zupełnie nieistotne. Opisane przykłady tyczą się znacznej większości mieszkań, które odwiedziliśmy, lub które widzieliśmy w internecie, co zresztą potwierdza się również w amerykańskich filmach. Więc chyba coś jest na rzeczy :) Myślę, że należy zacząć od tego, że Amerykanie nie przywiązują takiej wagi do własnego domu i wnętrza, jak Polacy. W Polsce każde mieszkanie jest inne, każdy urządza je na swój sposób, mamy szeroki dostęp do rozmaitych wyposażeń i mebli, wielu zróżnicowanych modeli w marketach budowlanych i z tego korzystamy. Nie chcę powiedzieć, że w USA nie ma takiego wyboru. Nawet nie do końca udało mi się temu przyjrzeć, bo nie urządzaliśmy tutaj jeszcze swojego mieszkania. Ale mamy wrażenie, że Amerykanie albo z tego wyboru nie korzystają, albo rzeczywiście mają ten łatwo dostępny(!) wybór całkiem zawężony. Nie mówimy tutaj o sklepach internetowych. Te oczywiście oferują bardzo wiele, ale chyba rzeczywiście Amerykanie kupują głównie to, co mają pod ręką. Poniżej, oprócz pierwszych 4 zdjęć i kilku wyjątków, wklejam zdjęcia pokoi znalezione na craigslist – tj. portalu ogłoszeniowym, w którym są ogłoszenia mieszkań do wynajęcia. Te zdjęcia są aktualne, znalezione dzisiaj. Każde z innego mieszkania, niektóre z różnych stanów, nie ograniczałam się do lokalizacji. Zakres cenowy wynajmu 2-pokojowego mieszkania to $1500-2500 miesięcznie. Nie przebierałam zbytnio, wybierałam to, co mi wpadało w ręce i przedstawiało ogólny standard. Duży pokój No więc przede wszystkim niewątpliwym standardem jest wykładzina, tj. “carpet” – bardzo popularna, obecna prawie zawsze i wszędzie. W Polsce oczywiście też jej używamy ale głównie do sypialni lub pokoi dziecięcych. Na pewno nie w takiej ilości jak tutaj. W USA często wykładzina idzie od samych drzwi wejściowych, poprzez wszystkie pokoje łącznie z salonem, omijając jedynie kuchnię i łazienkę. Tym samym bardzo popularne jest wykładanie nią schodów i korytarzy. W oknach najczęściej widnieją białe szerokie żaluzje lub wertykale, czasem zasłonki. Rzadko widzi się firanki. Okna, zależnie od regionu, zsuwają się na bok (np. w Kalifornii), lub do góry (bardziej typowe dla Nowego Jorku i wschodniego wybrzeża). Nie widziałam jeszcze okien otwieranych do wewnątrz mieszkania. Drugą warstwę stanowią moskitiery, często wmontowywane jako standard, szczególnie w drzwiach tarasowych. Super sprawa. Poniżej kilka zdjęć z ogłoszeń, które znalazłam pod ręką. Oczywiście są to pokoje nieumeblowane, ale przede wszystkim chodzi o zwrócenie uwagi na wykładzinę i okna. Popularne są też kominki. Przejdźmy do kuchni. Chciałoby się pomyśleć, że skoro Amerykanie są wygodni i często idą na łatwiznę, to i w kuchni powinno być wszystko dziecinnie proste w obsłudze. Jednak okazuje się, że przed wszystkim ma być DUŻE. W szczególności lodówki, kuchenki i piekarniki. Nie spotkałam jeszcze wymienionych urządzeń w rozmiarze takim, jaki z powodzeniem jest popularny w Polsce, tj. 60cm. Tutaj szerokość kuchenek i piekarników to ok 75 cm, lodówki zaczynają się od 72 :) Kuchenki muszą być koniecznie zintegrowane z piekarnikiem i wolno-stojące (czytaj: wielkie ciężkie klocki z wielkimi pokrętłami co by swobodnie móc nimi obracać). Kto będzie się przyglądał i próbował trafić w miniaturowe albo o zgrozo dotykowe przyciski gdy chce ustawić palnik na połowę mocy? Wspominając o tym, że Amerykanie uwielbiają, gdy coś jest proste w obsłudze, dziwimy się jednemu: Dlaczego WSZYSTKIE kuchenki są albo gazowe albo elektryczne z żelazną spiralą, zamiast zgrabnych, prostych w obsłudze płyt elektrycznych lub indukcyjnych i łatwych w czyszczeniu?? Przecież zakładając, że stać Amerykanów na kupienie sobie każdego rodzaju kuchenki (rodzaju, nie mam na myśli modelu), dlaczego decydują się na takie, które mają tysiące zakamarków, w które przy każdym gotowaniu wpadają resztki jedzenia? Czasem można trafić na płytę elektryczną ale płyta indukcyjna, która jest najprostsza w utrzymaniu czystości? Nie ma mowy :) Nie twierdzę, że w Polsce płyta indukcyjna to standard, ale powiedzmy, że często jest kwestią budżetu, a Amerykanom jest zdecydowanie łatwiej pozwolić sobie na taki gadżet więc o co chodzi? Zapewne odpowiedź jest zwyczajnie w kulturze i tym, że płyty elektryczne lub indukcyjne nie są promowane w sklepach, niełatwo je spotkać w marketach i przede wszystkim rzadko są produkowane w takich rozmiarach, do których Amerykanie są przyzwyczajeni. Ale wielki wolnostojący kloc o szer. 75cm w każdej amerykańskiej kuchni… to już chyba przegięcie :) Dodatkowo oczywiście – mikrofalówka! Bez niej kuchnia nie byłaby kuchnią. Ostatnio Jesse tłumaczył się nam, że smaży/podgrzewa gotowe mrożone danie na patelni bo chwilowo nie ma kuchenki mikrofalowej i nas przepraszał, że to długo trwa. O zgrozo! Do tego – musi być wielka i szeroka, najlepiej takiej samej szerokości co kuchenka i zawieszona tuż nad nią, jako kolejne narzędzie do gotowania. Co prawda jest to całkiem wygodne, gdy kuchenka wisi na wysokości wzroku, ale ten standard i wszechobecność takiego rozwiązania po prostu zadziwia. Kolory! Kuchenki i mikrofalówki występują najczęściej w kolorze albo białym albo czarnym. Inox”owe obudowy występują rzadziej lub są oznaką nieco wyższego standardu. Nasz ulubiony zestaw to białe szafki i czarne urządzenia, lub np. biała lodówka i czarna kuchenka z mikrofalą. Nie widzę zbytniego celu w wyróżnianiu tych klocków na tle mebli, ale może jest jakiś ukryty cel :) Lodówka najlepiej dwudrzwiowa. Jeśli nie, to biedniejsza jedno-drzwiowa wersja mierzy 72cm szerokości. Odkąd tutaj mieszkamy chyba nie udałoby się stwierdzić, że mamy pełną lodówkę ;) Biała – to najtańsza. Ewentualnie czarna. Najlepsze są stainless steel, tj. ze stali nierdzewnej, ale akurat nie trafiłam na taką na szybko przeszukując ogłoszenia! Nie ma mowy o lodówkach do zabudowy, przecież to niemożliwe… W zlewie obowiązkowo elektryczny młynek siekający resztki jedzenia. Ten gadżet pojawia się również i w Polsce i jest rzeczywiście niezwykle przydatny, ale tutaj to norma i o ile można spotkać się z gorszą kategorią reszty urządzeń, to młynek musi być :) Tak samo blat – najczęściej z granitu. Blaty laminowane spotykane są w mieszkaniach o biedniejszym standardzie, choć u nas w Polsce nadal są bardzo powszechne ze względu na ekonomiczną cenę. Na podłodze – płytki lub winyl. Winyl obok wykładziny jest nadal szeroko stosowany w domach o średnim standardzie. W Polsce raczej odchodzi do lamusa, sama osobiście również nie przepadam za winylową podłogą, a wręcz jej unikam jak ognia, ale w USA nadal daje się spotkać w całkiem dobrze urządzonych domach. Szafki są bardzo często białe. Biały to jakiś niebywały standard albo wciąż aktualna moda. Podobają mi się białe szafki kuchenne ale nowoczesne, płaskie, połyskowe, nie takie :) Łazienka Tutaj dopiero roi się od standardów! Łazienka to przede wszystkim wanna do pół łydki i zasłonka na rurce. Zamiast zasłonki również popularne bywają plastikowe parawany, często spotykane w Polsce. Wewnętrzne ścianki wanny mają wysokość 32cm, długość dna to ok 115cm. O ile zasłonki są bardzo Ok, o tyle wanna, która ani nie jest brodzikiem ani normaną wanną, w której można usiąść i się spokojnie zanurzyć nie powinna nazywać się wanną! W Polsce każdy traktowałby ją jedynie jako wanienkę dla dzieci :))) A tutaj można ją spotkać w każdym typowym domu lub mieszkaniu. Tak więc po co komu tak niska wanna? Po co wszystkim tak niska wanna? Czy nie można poszukać troszkę dokładniej i kupić normalnego, choćby głębszego rozmiaru? :) Odnośnie główek prysznicowych – bardzo często spotyka się takie wystające na krótkiej rurce główki bez żadnego węża. Gałka do regulowania wody jest zaś zamontowana w ścianie, gdzieś pomiędzy kranem a prysznicem. Taki standard często jest serwowany również w hotelach. Niejednokrotnie wanna tworzy integralną “tubę” ze ściankami, które bywają plastikowe i są przymocowane do ścian łazienki, a jeśli wyłożone są płytki, to również tylko na długości wanny i wysokości prysznica. Nie ma co przesadzać :) Warto zwrócić uwagę na pierwsze dwa zdjęcia, które pochodzą z różnych mieszkań. Nie szukałam długo. Podobieństwo zauważyłam dopiero gdy układałam je obok siebie ;-) Umywalki – koniecznie w połączeniu z blatem. Czasem są wyprofilowane w blacie, czasem nakładane z góry, ale często towarzyszy im granit, który tworzy profil na krawędzi przyległych ścian. WC zawsze całkowicie na wierzchu, nie widziałam jeszcze toalety zabudowanej tak jak w Polsce. Na podłodze często płytki, czasem winyl. Szafki – białe lub drewniane. Na ściankach baranek. Ale to akurat nie tylko w łazience, a bardzo często i w całym mieszkaniu. Koniecznie wymagą komentarza pralki i suszarki! To, co mi się bardzo podoba w Ameryce, to że wraz z pralką w parze idzie zawsze suszarka. Może nie jest to najzdrowsze rozwiązanie dla każdego rodzaju ubrań, ale przy odpowiednim korzystaniu cudownie jest móc rano lub po południu uprać i wysuszyć ręczniki, by jeszcze tego samego dnia móc użyć świeżych i pachnących. Tak samo jest z pościelą, bielizną lub innymi ubraniami. Nie ma tutaj zwyczaju suszenia ubrań na wieszakach, nie widzi się prania na balkonach, nie zajmują miejsca w domach. Rewelacja. W Polsce oczywiście również dostępne są suszarki tylko zwykle nie planuje się na nie miejsca przy gospodarowaniu przestrzeni. W USA odwrotnie – czasem bywają na nie oddzielne pomieszczenia. W naszym mieszkaniu na przykład takie pomieszczenie jest przewidziane w balkonie, tj. w jednej ze ścian balkonu mamy drzwi, w których znajduje się tylko pralka a nad nią suszarka. Idealna sprawa, gdyż nie hałasuje i nie zajmuje miejsca. Akurat z tym rozwiązaniem spotkałam się pierwszy raz, ale dotychczas widywałam oba urządzenia np. w piwnicy lub garażu (w Polsce też popularne) albo specjalnie dedykowanej wnęce z drzwiami. Rzadko spotyka się pralkę i suszarkę w łazience, tzn. ja nie widziałam nigdy. Pokój gościnny / Sypialnia Drzwi do pokoi również są najczęściej białe, i właściwie prawie kartonowe (tak samo jak drzwi wejściowe :)) W pokojach bardzo popularne są żyrandole z wiatrakami. Prawie wszędzie można je spotkać. Tak jak lodówki i kuchenki zazwyczaj są wolno-stojące, tak szafy najczęściej są w zabudowie. Czasem są to tzw. walk-in clostes, tj. przez nas rozumiane garderoby, a czasem mniejsze wnęki, które wyposaża się w różne półki, segregatory itd, do których tylko domontowuje się drzwi i gotowe. Osobiście bardzo lubię to rozwiązanie. Mamy garderobę w sypialni i bardzo podoba mi się taka opcja w standardzie. Zapraszam również do zapoznania się z wpisem na temat łóżek i materacy, na jakich się tutaj sypia – “Łóżkowe Sprawy”:) Klamki najczęściej bywają okrągłe, gałkowe. O ile w Polsce raczej nie jest to popularny model, w USA nadal stosowany jest wszędzie. Włączniki do świateł – zawsze w formie wąskiego przełącznika. Szaleństwo!:) Mieszkania w USA to jeden z elementów kultury, w którym całkiem sporo byśmy zmienili :) Jednak o ile nie da się zmienić pewnych reguł życia, które mogą komuś nie do końca odpowiadać, to akurat z odrobiną chęci mieszkanie można urządzić całkiem oryginalnie – trzeba po prostu chcieć i nieco poszukać. Zapraszam do pozostawienia komentarzy na temat tego czy podoba Wam się amerykański standard oraz czy może sami macie podobne obserwacje? Krótko o opiece i czym jest opieka. WikipediaOpieka ? dawanie oparcia, wsparcia, zaspokajanie potrzeb (właściwości ludzkich, będących potrzebą), których jednostka nie umie, nie może lub nie jest w stanie samodzielnie zaspokoić, żeby zachować równowagę biologiczną i psychiczną, przeżyć, zachować zdrowie, jakość życia, zapewnić prawidłowy rozwój (doprowadzić jednostkę do dojrzałości) i ciągłość gatunku. Państwo realizuje swoją rolę opiekuńczo-wychowawczą poprzez różne instytucje publiczne, np. szkoły publiczne i ośrodki opiekuńczo-wychowawcze, diagnostyczno-konsultacyjne dla rodziny, Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej poprzez prace jest starość? Wikipedia o starościPojęcie starości w znaczeniu medycznym to ogół zmian biologicznych zachodzących w ciele człowieka (głównie zużycie narządów i zmniejszona regeneracja komórek) w wieku starszym (tzw. trzeci wiek) czyli po roku życia. W okresie starości ustaje intensywne odbudowywanie komórek, organizm jest mniej odporny na choroby, a układ nerwowy jest mniej aktywny. Tkanki ludzkie stają się odwodnione i mniej elastyczne, ulegają atrofii. Obecnie w rozwiniętych społeczeństwach ludzie przeżywają 70-90 lat, rekordziści dożywają 120 lat, przy czym statystycznie dłużej żyją kobiety. W Stanach Zjednoczonych w ciągu XX wieku przeciętna długość życia wydłużyła się z niecałych 50 lat do ok. 75 lat u mężczyzn, a ok. 80 lat u kobiet2. Dożywanie sędziwego wieku wiąże się ze znacznym rozwojem medycyny. Jednakże wydłużanie życia u ludzi prowadzi do pojawiania się w strukturze społeczeństwa znacznego odsetka osób nie będących samodzielnymi, ze względu na np. zaburzenia układu nerwowego związane z chorobą Alzheimera, której objawami są zaburzenia pamięci, zachowania i Wikipedii: pielęgniarkaPielęgniarka (w odniesieniu do mężczyzn stosuje się formę pielęgniarz) ? samodzielny, medyczny zawód z grupy specjalistów do spraw zdrowia. Sprawuje opiekę medyczną nad pacjentem ( pielęgnacja pacjenta, podawanie leków, wykonywanie zastrzyków, wlewów dożylnych), asystuje lekarzowi w czasie zabiegów, operacji, wykonuje samodzielne działania w zakresie diagnostyki, leczenia i rehabilitacji medycznej, a także wykonuje zlecenia lekarskie. W przypadku, gdy pielęgniarka uzna zlecenie za błędne zobowiązana jest odmówić jego wykonania. Zajmuje się także szeroko rozumianą edukacją zdrowotną i promocją Każdy region USA ma swój oddzielny styl i to, co jest popularne w jednym stanie, może zupełnie się nie pojawiać w pozostałych. Wybraliśmy więc takie rozwiązania, które mogłyby Was zainspirować podczas urządzania i wykańczania własnych czterech kątów, a które niekoniecznie znajdą się w każdym amerykańskim domu. 1. Łóżko, materac, drugi materac... materace /grafika: Julia Wilman Wiele osób jako pierwsze zdziwienie wymienia fakt, że w Ameryce wszystko jest duże. Duże ulice, duże budynki, duże samochody, duże opakowania. A także duże łóżka. Są one zarówno szerokie, jak i chyba przede wszystkim wysokie. Od tych "polskich" różnią się tym, że zamiast zwykłej dla nas ramy, mają u podstawy boxspring (po polsku: łóżko kontynentalne). Jest to zwykle drewniana skrzynia wypełniona sprężynami tworzącymi jedną, płaską powierzchnię. Całość z zewnątrz przypomina zwykły materac, choć jest od niego znacznie twardsza i na pewno nie na tyle wygodna, by na niej spać. Wrażenia dopełnia pojawiający się niekiedy niewysoki stelaż, na którym boks jest ustawiony. Na boksie znajduje się zwykły materac, a na nim nierzadko kolejny, tym razem cienki, określany nazwą toper (od angielskiego top – szczyt). Ta kilkupoziomowa konstrukcja miękkich warstw powoduje, że wiele amerykańskich łóżek ma wysokość 60-70 cm; a więc całkiem jak na nasze przyzwyczajenia wysoko. Można sobie siedząc, pomachać nogami. O ile się nie zapadnie, bo całe to ułożenie ma służyć temu, żeby łóżko było jak najbardziej miękkie. 2. …koce, narzuty, kołdry, poduszki, poduszeczki poduchy, poduszki /grafika: Julia Wilman Kto nie lubi się czasem otulić ciepłą kołdrą i ułożyć na miękkich poduszkach? Amerykanie chyba uwielbiają. Przyjezdni przyzwyczajeni do naszej jednej kołdry, jednej poduszki i ewentualnego jaśka, mówią, że ilość poduch i przykryć jest tutaj oszałamiająca. W niektórych przypadkach na łóżku znajdziemy kilka poduszek do spania, kołdrę i koc, które przykryte są różnego typu narzutami i dodatkowo dekorowane ozdobnymi poduszkami. Dodatkowo, by łóżko wyglądało jeszcze przyjemniej, pomiędzy materacem a dolną skrzynią (wcześniej wspominany boxspring) układa się niekiedy materiał, którego krawędzie są obficie obszyte dekoracyjną tkaniną. Tworzy ona falbanę sięgającą podłogi (ang. bed skirt). Aż by się chciało położyć na tak miękkim łóżku – tylko kto by to wszystko potem na nowo ułożył? 3. Przechowywanie garderoba /grafika: Julia Wilman W wielu mieszkaniach i domach znajdziemy szafy w zabudowie lub mniejsze i większe garderoby. Taki sposób na przechowywanie pozwala na wykorzystanie dużo większych przestrzeni niż nasze stojące na nóżkach szafy, które często zaczynają się powyżej poziomu podłogi i kończą dużo poniżej sufitu. Garderobę natomiast da się zapełnić półkami od podłogi do sufitu. Amerykańskie garderoby często znajdują się tuż przy łazience i są z nią połączone dodatkowymi drzwiami. Jest to bardzo wygodny pomysł – można wówczas pominąć zakładanie ubrania w zaparowanej łazience czy bieganie po zimnym mieszkaniu w samym ręczniku. 4. Wykładziny, wszędzie wykładziny wykładziny /grafika: Julia Wilman Amerykańskie domy odróżnia od naszych wszechobecność wykładzin. W sypialni, w salonie, na schodach, w przedpokoju, w korytarzu, tuż przy progu drzwi wejściowych, a nawet w wyjątkowych przypadkach w kuchni czy w łazience. Często są one utrzymane w jasnych kolorach, co może znacząco utrudnić pielęgnację i sprzątanie. Obecność wykładzin niekoniecznie jednak dyktowana jest kwestią gustu i przyzwyczajeń. Jak się okazuje, są one nierzadko wymagane ogólnymi przepisami i regulaminem budynków w niektórych miastach (np. w wielu mieszkaniach w Nowym Jorku). Osoby wynajmujące mieszkanie zobowiązane są w takim wypadku do wyłożenia podłogi wykładziną lub dywanami. Ma to służyć wyciszeniu mieszkań - głównie odgłosów tupotu nóg. Z jednej strony jest to dość duże ograniczenie w urządzaniu własnego mieszkania, z drugiej - brak wiedzy, że sąsiad z góry właśnie się przemieszcza z jednego pokoju do drugiego, jest całkiem miłą rekompensatą. 5. Zamiast firanek żaluzje w oknach /grafika: Julia Wilman W wielu mieszkaniach i domach w USA nie znajdziemy firanek, ale żaluzje i rolety. Pomysł ciekawy i minimalistyczny. Z jednej strony na roletach nie zbiera się tyle kurzu, co na zdobnych i suto drapowanych firankach czy zasłonach, z drugiej jednak - zakurzone i zabrudzone tkaniny wygodniej jest wyczyścić - trzeba je tylko zdjąć i wrzucić do pralki. Rolety i żaluzje natomiast pozwalają zasłonić okno zgodnie z naszymi potrzebami. Sprawdzają się zawsze wtedy, gdy chcemy skryć pokój przed rażącym słońcem - wystarczy, że zasłonimy jedynie część okna. 6. Okno w górę okna otwierane do góry /grafika: Julia Wilman Jedną z rzeczy, która najbardziej wyróżnia styl domów i mieszkań w USA są otwierane do góry okna. Wyglądają one bardzo stylowo, jednak mogą przysporzyć kłopotów, jeżeli będziemy chcieli przez nie wyjrzeć - trzeba się wówczas mocno pochylić. Nie wszędzie znajdziemy okna przesuwane do góry. Dla niektórych stanów typowe są okna przesuwane w bok. 7. Klimatyzacja i wiatrak pod sufitem żyrandol z wiatrakiem /grafika: Julia Wilman W cieplejszych regionach kraju nikogo nie dziwią klimatyzacje w domach. Dla wielu osób są one wręcz niezbędne i stanowią podstawowy sprzęt domowy, taki jak kuchenka czy lodówka. Trudno się jednak temu dziwić, skoro w niektórych stanach temperatury nawet przez tygodnie utrzymują się powyżej 30°C. Ochłodzenie mogą też przynieść montowane pod sufitem wiatraki, które dość często połączone są z żyrandolem. Z niektórych zwisają sznureczki, które służą do włączania i wyłączania (zamocowane na piaście, a nie na skrzydłach, więc sznureczek się nie kręci, a my nie musimy męczyć się z łapaniem go). Wiele osób uważa, że skoro mają już klimatyzację, to wiatrak jest już zbyteczny. Jednak jak się okazuje, oba te sprzęty mogą się uzupełniać. Wiatrak powoduje większy ruch powietrza w pomieszczeniu, więc może przyczynić się do jeszcze lepszego rozprowadzenia tego chłodnego, generowanego przez klimatyzację. Ważne tylko by nie mieć przy tym otwartych okien. 8. Gałki drzwiowe z zamkiem gałka z zamkiem /grafika: Julia Wilman Ciekawym pomysłem z amerykańskich mieszkań są nietypowe dla nas gałki drzwiowe z zamkami. Jak wyglądają? Od strony, od której potrzebujemy zaryglować drzwi, w środkowej części gałki (klamki) znajduje się część, którą należy wcisnąć. Zamek blokuje gałkę po przeciwnej stronie drzwi, więc nie musimy się obawiać, że ktoś nam wejdzie do toalety czy sypialni. By odryglować drzwi, trzeba już tylko przekręcić gałkę z takim wciśniętym zamkiem. 9. Zmielone resztki jedzenia młynek w zlewie /grafika: Julia Wilman Nasz ulubiony patent – młynek na resztki jedzeniowe zamontowany w spływie zlewu kuchennego. Koniec z problemem gnijącej żywności w śmietniku – wystarczy wszystko wepchnąć do młynka, zmielić i po sprawie. Te wyższej jakości mogą zmielić nawet twarde części warzyw czy kości z pieczeni. 10. Ładne łazienki bibeloty /grafika: Julia Wilman Niektórzy zauważają, że wielu Amerykanów niezwykle dużo uwagi przywiązuje do wystroju łazienki. Ozdabiane są różnego rodzaju figurkami, wazonikami i innymi drobiazgami, a niekiedy na ścianach zawieszone są obrazki. Nas to nie dziwi – w końcu skoro dbamy o wygląd całego mieszkania, to czemu mielibyśmy pominąć łazienkę? Oczywiście to wszystko, o ile lubi się obrazy na ścianach i bibeloty na półkach. 11. Ogromne kabiny prysznicowe kabina prysznicowa /grafika: Julia Wilman Dużo przestrzeni pod prysznicem to podobno świetny pomysł – człowiek o nic się nie ociera ani nie obija, a (ewentualna) zasłonka wisi tam, gdzie trzeba i nie przykleja się do ciała. Niby nic takiego oryginalnego, ale branie prysznica robi się od razu znacznie przyjemniejsze. 12. Osobne miejsce na pralkę pomieszczenie na pralkę /grafika: Julia Wilman Pralki znajdziemy w dwóch miejscach. Po pierwsze w (znanym nam też i w Polsce) oddzielnym pomieszczeniu w domu lub mieszkaniu. Zdarza się, że jest ono naprawdę niewielkie i mieści wyłącznie pralkę, która niemal opiera się o wszystkie jego ściany. Po drugie – w pralni wspólnej dla wszystkich mieszkańców jednego bloku. Taka pralnia mieści się zazwyczaj w jego piwnicy lub na parterze. To rozwiązanie ma wiele zalet – postawione tu pralki i suszarki to nierzadko profesjonalne maszyny przemysłowe, a brak tego urządzenia w mieszkaniu powoduje, że nie mamy hałasu i nie musimy się martwić o to, że zepsuta pralka zaleje lokal naszego sąsiada z dołu. Z drugiej strony rezerwowanie czasu na pranie, noszenie ubrań na inny poziom budynku, pilnowanie momentu, w którym pranie się skończy, żeby je zabrać z pralki i zwolnić miejsce dla innych – to wszystko może na początku mocno skomplikować codzienny tryb. Jesteśmy największym serwisem nieruchomości w Polsce Sprawdź Największy serwis nieruchomości w Polsce O tym, jak wyglądają typowe wnętrza mieszkań lub domów w USA pisałam tutaj. Teraz odkrywamy to, jak wyglądają ich konstrukcje. Ameryka słynie z tego, że domy buduje się z drewna. Dzięki prostocie i lekkości osiedla mieszkaniowe powstają w oka mgnieniu – od kilku tygodni do ok miesiąca wraz z wykończeniem wnętrza. Nie mówiąc o tym, że te mniejsze przewozi się nawet tirami po autostradach! Tajemnicą zaś dla nas zawsze będzie to, dlaczego tak jest w całych Stanach. W Kalifornii to dosyć zrozumiałe ze względu na zagrożenia trzęsień ziemi, no i średnia roczna temperatura jest całkiem wysoka. Ciekawe jest jednak to, że tak samo buduje się domy i mieszkania w całej Ameryce (oprócz słynnych starych kamiennic w dużych miastach jak NYC). Na pewno w tym wszystkim istnieje element kultury tj. typowego amerykańskiego podejścia, że nie ma co się przemęczać, że lepsze są tańsze, wygodniejsze i tymczasowe rozwiązania niż te drogie, pracochłonne, na setki lat. Ściany są z płyt wiórowych, rury i kable puszcza się przez przestrzeń między ścianami… Telewizora nie można powiesić na ścianie w dowolnym miejscu, bo uchwyt musi trafiać w poprzeczne belki. Jak żyć? Amerykańskie domy w naszych oczach niewiele różnią się od scenografii filmowej lub co najwyżej struktury domków letniskowych. Co więcej, żeby cokolwiek zmienić w konstrukcji domu, inaczej poprowadzić rurę, nawet przenieść gniazdko, trzeba mieć pozwolenia od miasta. O losie! Dodatkowo, gdy kupuje się nowiutki dom, jest on od razu wykończony po ostatnią listwę. Nie kupuje się domu w stanie surowym, chyba, że budujemy od zera. A jeśli dane wykończenie komuś nie odpowiada, zaczyna od zrywania wszystkiego i remontu. Domy to jeden z aspektów tutejszego życia, do którego najtrudniej nam się przyzwyczaić, i za którym tęsknię myśląc o Polsce. I marzę o tym, by tu kiedyś wybudować własny, murowany… A tu mały komentarz – time-lapse budowy domu, który czasowo niewiele różni się od tego ile trwa budowa w rzeczywistości ;) Start Wiadomości Dom w USA? Nowy 300-metrowy dom na Florydzie, z wyposażoną łazienką i kuchnią, z garażem i basenem można kupić za 150-170 tys. dol. – mówi Gazecie Prawnej Waldemar Wasiluk, prezes Coldwell Banker Commercial Polska. Firma ta prognozuje, że wkrótce ceny domów w Stanach Zjednoczonych przestaną spadać i zacznie się ich powolny wzrost. Dlatego zamierza z tego skorzystać i uruchamia specjalny fundusz nieruchomości, który będzie inwestował w domy na rynku amerykańskim. W Polsce, w okolicy dużego miasta, nie kupimy nawet używanego domu za kwotę 170 tys. dolarów. Od cenowego szczytu w 2006 roku domy w USA staniały średnio o ok. 35 proc., a działki przeceniono nawet o więcej niż połowę. Liczba podpisanych umów sprzedaży domów spadła w Stanach Zjednoczonych w październiku o 0,7 proc. i to – jak czatymy w Gazecie Prawnej – był pierwszy miesiąc od 2006 roku, w którym liczba transakcji kupna była większa niż rok wcześniej. Zdaniem ekspertów może to być przełom świadczący o tym, że wkrótce ceny w USA przestaną spadać. Dodane przez: Wiadomości z rynku Obejrzyj galerię zdjęć Łazienka Witaj gościuz Zainteresują Cię te tematy: całoroczne domy gotowe

jak wyglądają domy w usa